Mała książka o kupie – czyli kilka słów o tym kiedy i jak zacząć uczyć dziecko korzystania z toalety

Ostatnio w internecie znalazłam książkę, która bardzo mnie zainteresowała. Nosi tytuł – „Mała książka o kupie”. Wybrałam się do Empiku i zaczęłam jej poszukiwania na półce. Niestety nie znalazłam, dlatego poprosiłam Pana stojącego w informacji, żeby sprawdził czy w ogóle jest dostępna w sklepie. Pan pyta: „Jaki tytuł?”, ja: „Mała książka o kupie”, Pan: „O czym?”, Ja: „O kupie”, Pan na mnie troszkę dziwnie spojrzał,  potem postukał coś na klawiaturze, po czym odpowiedział: „Powinna być”. W końcu udało mi się ją znaleźć i kupić. 

Kochani, cieszę się, że powstają takie rzeczy, jak ta książka, że powoli łamiemy tabu, że pojawia się coraz więcej rozmów z dziećmi o seksie, o płci, o fizjologii. Książka nie jedną osobę, może zszokować, no bo po co mówić o kupie, nie wspominając już o pisaniu książek:). A więc moim zdaniem warto, bo przecież kupa, to część naszego życia, a dla dzieci bardzo ważna sprawa. Książeczka jest lekka, miła, zabawna i przyjemna:). Znajdziemy tam informacje o tym, jaka może być kupa, o tym, że zwierzęta też robią kupę, komu potrzebna jest kupa ( choćby roślinkom jako nawóz), o puszczaniu bąków, itp. Moje dziecko już się w niej „zaczytuje”:).

Taka publikacja jest fajnym wprowadzeniem dziecka do tematu nocniczka. No właśnie, kiedy zacząć z dzieckiem naukę korzystania z toalety? Czy istnieje jakaś magiczna data? Pewnie często słyszycie jak mamy przechwalają się: „Oooo a moje dziecko, to już robiło kupkę na nocnik jak skończyło rok”, albo babcie „Ty jak miałaś 1,5 roczku to już wołałaś siusiu”. Nie ważne! Każde dziecko jest inne, każde dziecko w swoim tempie dorasta do pewnych rzeczy (do korzystania z nocnika, do mówienia, do chodzenia). Oczywiście możemy wspierać naszego malucha, żeby był lepiej przygotowany do nabycia nowej umiejętności, ale nie wolno nam do niczego go zmuszać. Więcej szkody zrobimy dziecku, jeśli zbyt wcześnie zaczniemy od niego wymagać czegoś, na co nie jest jeszcze gotowy.

W takiej sytuacji, najlepiej jest dziecko obserwować, ono samo nam pokaże/powie, że jest już gotowe zacząć żegnać się z pieluszką.

Oznaki gotowości do rozstania się z pieluchą:

  • dziecko jest w stanie utrzymać mocz ok. 1 godz. (wcześniej pęcherz dziecka opróżnia się bardzo często).
  • większa świadomość u dziecka funkcji jego organizmu, dziecko w jakiś sposób informuje o tym, że robi siusiu, bądź zbliża się kupka; ściska nóżki, chowa się w kąt, pokazuje, bądź mówi, że robi siusiu. Dziecko, które nie jest jeszcze gotowe, zignoruje cieknący po nogach mocz, natomiast dziecko, które jest gotowe, skomentuje w jakiś sposób tę sytuację, zwróci uwagę, na to, że zrobiło siusiu.
  • zainteresowanie czystością – dziecko zwraca uwagę na to, że ma brudne rączki, albo poplamiło bluzeczkę.
  • znajomość „łazienkowej” terminologii, słów tj. siusiu, kupa, sucho, mokro, pupa, ptaszek, cipcia.
  • dziecko rozumie proste polecenia i wykonuje je, komunikuje również swoje potrzeby.
  • chętnie nosi majtki zamiast pieluszki.
  • dziecko jest ciekawe „łazienkowych” czynności, chodzi za rodzicami do łazienki, przygląda się im, naśladuje.

Pomysły na to jak uczyć dziecko korzystania z toalety:

  • możemy czytać z dzieckiem książeczki na ten temat, przy okazji rozmawiać o robieniu siusiu i kupki.
  • możemy kupić lalę, która będzie siusiała razem z dzieckiem.
  • możemy pozwolić na to, żeby dziecko, jeśli chce, chodziło w domu bez majtek (jest to idealny sposób, na to, żeby dziecko poznało sygnały płynące ze swojego ciała)
  • jeśli dziecko chodzi ubrane, niech ma możliwość szybkiego ściągnięcia ubranka (spódniczka, spodenki, same majteczki).
  • pilnuj czasu – sadzaj dziecko na nocniczek, np. co pół godziny, pytaj: chcesz siusiu? Jeśli stawia opór i od razu schodzi z nocniczka, nie trzymaj go na siłę, nawet jeśli za chwilę, zrobi siusiu na podłogę.
  • doceń dziecko, nawet jeśli powie Ci, że zrobiło siusiu już po fakcie, to pierwszy ważny krok w nauce korzystanie z toalety.
  • sukces na nocniku, powinien być zauważony przez rodziców, można bić brawo, podziwiać siusiu czy kupkę, ale też nie należy przesadzać, żeby dziecko nie uznało tych pochwał za nieszczere, bądź, żeby następnym razem kiedy nie uda mu się załatwić na nocnik nie miało poczucia klęski.
  • bądź cierpliwa, nie złość się na dziecko jeśli nie uda mu się zrobić siusiu do nocnika, nie krzycz, nie karaj.
  • przyglądaj się dziecku, obserwuj, reaguj na sygnały wysyłane przez nie.

Jeśli widzisz, że dziecko nie jest jeszcze gotowe, zrezygnuj chwilowo z nauki. Spróbujcie ponownie, np. za 2 tygodnie, bądź miesiąc. Nigdy nie zmuszaj, nie zawstydzaj dziecka, nie porównuj go z innymi. Niech nocniczek będzie radością dla malucha, a nie przykrym obowiązkiem. Oglądajcie siusiu, podziwiajcie kupę. Ale z umiarem:) Jak przyjdą goście, to nie muszą siedzieć w jednym pokoju z kupą w nocniku:), bo dziecko teraz ją podziwia:). Starajcie się też nie komentować w towarzystwie dziecka jego postępów (a jeszcze gorzej ich braku) w nauce toalety. Dzieci często więcej słyszą i rozumieją, niż nam rodzicom, mogłoby się wydawać. I pamiętaj, zawsze obserwuj i staraj się dostosować do swojego maluszka, to on pokaże Ci, na co jest już gotowy, a na co jeszcze trzeba zaczekać.

Tytuł: Mała książka o kupie

Autor: Pernilla Stalfelt

Wydawnictwo: Czarna Owca

Ocena: 8/10

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *