Moje dziecko idzie do szkoły – krótki poradnik dla rodziców

Poprosiłam Was, żebyście napisali mi czego się obawiacie w związku z rozpoczęciem nauki w szkole przez Wasze dzieci. Dostałam sporo odpowiedzi i jeszcze raz Wam za nie dziękuję. Postaram się w tym wpisie odpowiedzieć na zadane przez Was pytania. Bardzo dobrze Was rozumiem moi drodzy. Ja jak myślę o szkole mojego dziecka i o tym jak ono sobie będzie radziło, też odczuwam lęk. I myślę, że to naturalne. Śmiało możecie sobie pozwolić na te wszystkie uczucia, które się pojawiają w związku z tą nową sytuacją: strach, smutek, złość, ale i radość, dumę czy miłość. Ważne, żebyście nie przekazywali tych lęków Waszym pociechom. Pozwólcie sobie na uczucia, ale kontrolujcie swoje zachowania.

Nie wiem czy wszystkie szkoły są przygotowane na przybycie 6 – latków, nie wiem dlaczego 4 – klasista ma więcej godzin niż gimnazjalista, nie wiem czy nauczyciele będą potrafili odpowiednio przekazać wiedzę Waszym dzieciom. Na pewno są szkoły, niegotowe na przyjęcie 6 – latków, na pewno są nauczyciele, którzy nie powinni nimi być, bo nie mają odpowiedniej wiedzy ani podejścia do dzieci… To, co wiem, to to, że My rodzice mamy wpływ na to jak będziemy reagować w takich sytuacjach. Możemy decydować o tym, co zrobić, żeby nasze dzieci chciały chodzić do szkoły, żeby rozwijały się w niej, zdobywały wiedzę i uczyły się tego jak radzić sobie w trudnych sytuacjach.

W przypadku szkoły, pojawiają się trzy układy relacji: relacja dziecko – nauczyciel, dziecko – rodzice, rodzice – nauczyciel. Dobrze by było, gdyby te wszystkie osoby, były otwarte na komunikację, chciały i starały się ze sobą rozmawiać, a przede wszystkim współpracowały ze sobą. Jeśli tak się dzieje, to każdy problem, który się pojawia będziemy w stanie rozwiązać (czy będzie to niechęć dziecka do chodzenia do szkoły, problemy z nauką jakiegoś przedmiotu, niemiła/niesprawiedliwa Pani nauczycielka, agresja rówieśników).

To my rodzice mamy ogromny wpływ na funkcjonowanie dziecka w szkole:

Jak wspierać dziecko w okresie szkolnym?

1. Postaraj się nie mieć wygórowanych oczekiwań wobec dziecka. Dostosuj swoje oczekiwania do możliwości Twojego malucha.  Nadmierne ambicje wobec dziecka, mogą sprawić, że będzie ono odczuwało lęk, napięcie, próbując Cię zadowolić. Dziecko może mieć poczucie, że nigdy nie będzie dość dobre, aby Cię usatysfakcjonować. Strach przed porażką, może powodować lęk przed szkołą.

2. Korzystajcie z naturalnych okazji do kształtowania różnych kompetencji potrzebnych w szkole. Możecie wykorzystać zabawę czy obowiązki domowe. Dziecko doskonale przyswaja wtedy nowe umiejętności.

3. Zadbaj o dobrą, przyjazną, miłą, spokojną i czułą atmosferę podczas odrabiania lekcji czy rozmów na temat szkoły. Niech czas wspólnego odrabiania lekcji będzie przyjemnością. Czasem słyszę, jak rodzice narzekają na to, że dziecko ma tak dużo zadane, że tyle czasu trzeba spędzić nad książkami. A może warto podejść do tego inaczej, popatrzeć na te chwile, jak na wspólnie, miło spędzony czas. Pokazać dziecku, że praca domowa nie musi być przykrym obowiązkiem. Nie dziwmy się, że dziecko nie chce jej odrabiać, jeśli sami pokazujemy i mówimy mu, że jest to nudne, nieprzyjemne, itd.

4. Pozwól dziecku na wszystkie uczucia, które pojawiają się w związku ze szkołą. Wysłuchaj dziecko, kiedy wraca do domu i opowiada co się wydarzyło.

 

            Jak dobrze słuchać?                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                      

  • zachowaj z dzieckiem kontakt wzrokowy (oznacza to, odłożenie swoich zajęć, gotowania, czytania gazety i skoncentrowanie się na dziecku w 100 procentach)
  • nie zakładaj z góry, że wiesz, co dziecko chce Ci powiedzieć, pozwól mu wszystko powiedzieć w jego własnym tempie
  • zadawaj pytania, parafrazuj wypowiedzi dziecka („Rozumiem, że w związku z tym, że Karol nie pomógł Ci w rozwiązaniu tego zadania czujesz złość”, albo „Słyszę, że jesteś zaniepokojona jutrzejszą klasówką z matematyki”)
  • dobre słuchanie zakłada brak przesadnej reakcji i natychmiastowego działania, cierpliwość jest kluczowa w budowaniu zaufania i otwartości pomiędzy dzieckiem i rodzicem
  • dobre słuchanie zakłada akceptację i nie wyśmiewanie się z tego, co mówi dziecko. Można dziecka nie rozumieć, ale wyśmiewanie i krytykowanie obniża poczucie jego wartości i może spowodować, że dziecko nie będzie więcej chciało opowiadać rodzicowi o tym co działo się w szkole czy o swoich uczuciach. Kiedyś przechodząc koło szkoły, byłam świadkiem takiej sytuacji: „Mama odebrała chłopca ze szkoły, siedział on na bagażniku roweru i z ogromnym entuzjazmem opowiadał o czymś. Na co mama do niego powiedziała: I po co tak to przeżywasz cały czas, już skończ.” Przyznam, że byłam zdruzgotana. Dlaczego nie pozwolić dziecku przeżywać czegoś tyle czasu ile potrzebuje? Dlaczego nie poprzeżywać tego razem z nim? Przecież to wspaniałe. Nie zdziwiłabym się, gdyby ten chłopiec następnym razem nie opowiedział już mamie o swoim dniu w szkole…
  • trzeba też pamiętać, że dziecko czasem potrzebuje od nas tylko informacji i wtedy aktywne słuchanie nie działa:)

5. Nie próbuj na siłę wypytywać dziecko jeśli nie chce rozmawiać – daj mu czas.

6. Dziecko potrzebuje zrozumienia – często nie potrzebuje oceniających rad, wskazówek, gotowych rozwiązań. Czeka na zrozumienie. To bardzo trudna sztuka nauczyć się języka akceptacji i empatii, ale możliwa:) Bardzo przydaje się nie tylko w kontakcie z dzieckiem, ale i z innymi ludźmi.

7. Współpracuj z nauczycielami. Kiedyś główna postawa rodziców w relacji z nauczycielami, to była postawa: „Nauczyciel ma zawsze rację”. Dziś, to się bardzo zmieniło i jest „Z nauczycielem trzeba walczyć, będzie tak jak ja chcę, moje dziecko jest niewinne, nauczyciel się uwziął”. Ani jedna, ani druga postawa nie jest skuteczna. Najlepiej nauczyciela poznać, zrozumieć, wziąć pod uwagę fakt, że też jest człowiekiem takim jak my, może popełnić błąd. Daj mu szansę na naprawienie błędu. Rozmawiaj z nauczycielem, zapytaj czemu postąpił tak a nie inaczej, ale nie atakuj. Wchodząc w konflikty z nauczycielem weź też pod uwagę swoje dziecko, niech Twoim celem nie będzie tylko udowodnienie nauczycielowi swojej racji. Ja pamiętam, że jak byłam dzieckiem i miałam jakiś problem z nauczycielami, to zawsze rozmawiałyśmy z mamą czy Ja chcę, żeby mama szła i wyjaśniała sytuację. Ja wolałam najpierw sama spróbować popracować nad swoim problemem, czułam wtedy, że mam moc:) Warto jest dziecku dać taką szansę:)

8. Bądź z dzieckiem uczciwy. Czasem rodzice opowiadają maluchowi, jak to będzie cudownie w szkole, tyle fajnych dzieci i w ogóle wszystko och i ach, albo wręcz przeciwnie mówią – Teraz to się zacznie, nie będziesz miał czasu na zabawę, będziesz musiał słuchać się Pani, być grzeczny i w ogóle same beznadziejne rzeczy. Warto dziecku powiedzieć prawdę – będą chwile miłe, przyjemne, poznasz różne osoby, będziecie się bawić, śpiewać i tańczyć, ale czasem będziesz miał więcej pracy, możesz być bardziej zmęczony, kolega może Cię wkurzyć… Jak to w życiu:) Maluch nie będzie wtedy rozczarowany.

9. Doceniaj dziecko, chwal za wysiłek jaki wkłada w swoje obowiązki szkolne, jak cierpliwie odrabia lekcje, jak dzielnie wstaje rano, itd.

10. Wprowadź od samego początku zasadę odrabiania lekcji, po przyjściu ze szkoły. Niech dziecko zje obiad, chwilę się zrelaksuje i odrobi lekcje. Wszystkie, które były dzisiaj zadane, nawet te, które ma zrobić dopiero na za tydzień. Zaraz po przyjściu ze szkoły dziecko nie jest jeszcze tak bardzo zmęczone jak wieczorem i ma jeszcze w głowie „na świeżo” informacje wyniesione z lekcji.

11. Absolutnie nie strasz dziecka szkołą! (np. Nie chcesz się uczyć czytać? Zobaczysz, Pani Ci dopiero pokaże jak nie będziesz umiał) swoją drogą nie wolno w ogóle straszyć dzieci, nie tylko szkołą.

12. Nie porównuj dziecka z innymi (np. Karol to już umie czytać, a ty jeszcze nie) Sprawia to, że dziecko nawet nie próbuje się starać, bo po co skoro i tak są lepsi, albo patrz pkt. 1.

13. Nie zapominaj o wadze odpoczynku, snu, relaksu i wspólnego spędzania czasu z rodzicami niezwiązanego z obowiązkami szkolnymi.

14. Zachęcaj do sukcesów, pokazuj, że ciężka praca się opłaca, ale ucz też jak radzić sobie z porażkami.

Warto pamiętać, że sporadyczna niechęć przed szkołą jest czymś normalnym, choć zawsze warto zwrócić na nią uwagę. Dziecko poprzez swoje zachowanie zawsze chce nam coś powiedzieć. Przyjrzyj się temu, poobserwuj dziecko, może czuje się samotne, może ma jakiś problem z kolegami, może jest niesprawiedliwie oceniane. Może być to związane z przemęczeniem dziecka, z natłokiem obowiązków, a może to Ty masz zbyt wygórowane oczekiwania wobec swojej pociechy?

Mam nadzieję, że odpowiedziałam choć na kilka Waszych wątpliwości. Może dodalibyście jeszcze coś do mojej listy „Jak wspierać dziecko w okresie szkolnym?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *