Uczucia, to podstawa rozwoju dziecka

„Uczucia są wartościową i istotną częścią ludzkiej natury. Traktowane z należytą troską i szacunkiem, mogą stać się podstawą dalszego rozwoju i osiągnięcia dojrzałości. Uczucia są po prostu faktem, są moralnie neutralne, są cennym darem i pomocą wspierającą nasze życie. Bez nich, niemożliwe byłoby zrozumienie innych ludzi i wchodzenie z nimi w prawdziwie relacje.” Tak o uczuciach mówi Joanna Sakowska.

Żebyśmy mogli rozpoznawać uczucia dziecka i odpowiednio na nie reagować, warto najpierw skontaktować się ze swoimi. Bywa tak, że nie chcemy pozwolić sobie na emocje, których wolelibyśmy nie mieć (czasami może to być lęk, złość, zazdrość, wstyd), a tym samym niechętnie się do nich przyznajemy. Jeśli cały czas będziemy się przed nimi bronić, nie poznamy siebie, a będziemy tkwić w jakimś wyobrażeniu o sobie i o tym, co powinniśmy czuć. Co to znaczy pozwolić sobie na emocje? Oznacza to powiedzenie sobie: „Tak, czuję złość, gniew, lęk”, odnalezienie w ciele tych emocji (zaciśnięty żołądek, wewnętrzna energia, spocone dłonie, przyspieszone bicie serca i inne), a następnie wzięcie odpowiedzialności za działania podjęte pod ich wpływem. Podążając za Joanną Sakowską, możemy powiedzieć: „Wszystkie stany emocjonalne można zaakceptować – pewne działania należy ograniczać”. Dopiero, kiedy  mamy świadomość swoich uczuć, możemy zacząć je kontrolować, uwalniać się od nich czy wyrażać bez wyrządzania krzywdy innym ludziom. Jak pomóc dziecku radzić sobie z własnymi uczuciami? W tym miejscu polecam książkę „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały i jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły”. Według Faber i Mazlish, możemy zrobić to w następujący sposób:

  1. Słuchaj dziecka bardzo uważnie (nie oglądaj wtedy telewizji, nie czytaj, nie gotuj, itp, nie zakładaj z góry, że wiesz co dziecko chce powiedzieć, zadawaj pytania, akceptuj, to co mówi dziecko, nie wyśmiewaj).
  2. Zaakceptuj jego uczucia (dziecko, tak jak i my dorośli potrzebuje zrozumienia, kiedy przeżywa silne emocje).
  3. Określ te uczucia (Faber i Mazlish proponują sformułowanie: „Wygląda na to, że jesteś zły/boisz się/wstydzisz się”, staraj się nie używać komunikatu: „Wiem, co czujesz”, może się okazać, że dziecko czuje coś zupełnie innego niż nam się wydaje.
  4. Zamień pragnienia dziecka w fantazję (wyrażanie pragnień dziecka w formie fantazji, daje mu możliwość przeżycia tego, czego nie może mieć w rzeczywistości).

Więcej przykładów i ćwiczeń praktycznych można znaleźć w książce: „Jak mówić…” Dziecko, żeby mogło prawidłowo się rozwijać potrzebuje luster, w których może dostrzec swoje możliwości, uczucia oraz je ocenić. Takimi lustrami jesteśmy przede wszystkim my rodzice. Kiedy mówimy dziecku, że nie czuje tego, co czuje (zaprzeczamy), pozbawiamy je naturalnego instynktu obrony, pozbawiamy je pewności siebie, wiary we własne możliwości oraz umiejętności ufania sobie. I jak mówi Sakowska: „Rolą rodziców nie jest pilnować, by dziecko było szczęśliwe, ale by dojrzewało, a w tym pomaga przeżywanie żalu, gniewu, smutku, rozczarowania. Nie ochraniaj dziecka przed tymi przeżyciami, ale naucz je, jak sobie z nimi radzić.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *